Wydrukuj tę stronę
piątek, 09 listopad 2012 19:15

Jaka jest Osa (WASP) firmy Airaction? Wyróżniony

Napisane przez Leszek Klich

sprzeglo-odsrodkowe-dziala-150x150W internecie nie ma wiele informacji na temat tego napędu. Zachęcający jest film Rafiego z ParaRudników 2012, gdzie napęd osiągnął 55kg ciągu. Obiektywne źródło filmu przekonało mnie do wyboru tej konstrukcji. Cena za podstawowy zestaw to 9500zł (napęd, sprzęgło odśrodkowe, śmigło, pokrowiec na śmigło, kosz, uprząż, karabinki, instrukcja). Można dopłacić 200zł za kosz dzielony na 4 części (zamiast na 2) oraz za uproszczoną piastę śmigła. Odpuściłem sobie te dodatki. Dodatkowe śmigło to koszt 800zł. Pragnę zaznaczyć, że poniższy tekst jest moją osobistą opinią na temat tego napędu. Można się z nią zgadzać lub nie.

Jestem pilotem PG od 2008 roku. Ważę 70kg i jestem drobnej budowy ciała. Rok temu miałem chwilową przygodę z PPG (Solo 210 bez tuningu) oraz skrzydło Sky Fides Evo2. Ten zestaw mnie nie zachwycił. Pod wiatr prawie nie leciałem bez speeda pomimo, że przy ziemi była flauta. W zamian kupiłem Sigme6 a napęd sprzedałem, gdyż potrzebowałem funduszy na wyjazd. W końcu znudziło i zmęczyło mnie czekanie na warunki na górce oraz latanie na klifach. Dlatego postanowiłem dać drugą szansę PPG – tym razem z porządnym zestawem. Kupiłem Synthesisa od Dudka w rozmiarze 25. Pozostała kwestia doboru napędu.

autor-sklada-naped-200x300
autor artykułu

Chciałem kupić nowy napęd Rotor od Techno-Fly, lecz beznadziejny kontakt z Krzysztofem z tejże firmy i brak pokrycia obietnic odnośnie wysłania oferty skutecznie mnie zniechęciły. Sam prowadzę firmę i nie lubię być olewany jako klient. Alternatywą była OSA (WASP) od Waltera. Jej zaletą było sprzęgło odśrodkowe i dobry kontakt z producentem. Decyzja była łatwa. Zapłaciłem i czekałem 2-3 tygodnie na napęd. Przyszedł kurierem dość dobrze zapakowany.

Zamówiłem opcję z koszem dzielonym na 3 części, czego potem żałowałem, bo utrudniło to transport napędu do Sydney. Mój błąd. Sam napęd bardzo ładnie wykonany. Piękny (w moim odczuciu) rezonans oraz wydech no i niewielka masa napędu (bez połówek kosza, z uprzężą, śmigłem itp) tylko 18.4 kg – sam ważyłem! Super lekki! Fajny filtr powietrza dodaje napędowi charakteru. Kosz zakłada się na kolki i mocuje rzepami – standardowe rozwiązanie. Nie mam doświadczenia z napędami PPG, ale ta konstrukcja sprawia wrażenie przemyślanego.

waspOSA firmy Airaction

Do chwili obecnej napęd nadal jest na dotarciu. Docieranie polega na przepaleniu 10L paliwa z olejem w stosunku 1:25, nie osiągając maksymalnych obrotów. Oczywiście do startu wykorzystuję maksymalną moc, ale na bardzo krótko. Po dotarciu można już tylko latać i lać mieszankę w stosunku 1:40. Ogromną zaletą tego napędu jest obszerna instrukcja, gdzie wszystko jest wyjaśnione. Podane są też momenty sił z jakimi należy dokręcać poszczególne śruby. Nie posiadałem klucza dynamometrycznego do tej pory. Na pierwsze loty dokręciłem śruby mocujące śmigło „na oko”. Dopiero potem, gdy kupiłem klucz, okazało się, że musiałem jeszcze sporo dokręcić. Według instrukcji, śruby mocujące śmigło należy dokręcać momentem 6Nm, a potem dociągnąć na 10Nm. Moje dokręcanie „‘na oko” wynosiło około 5Nm. Dużo za mało a bezpieczeństwo ponad wszystko!

Fabryczne ustawienia napędu pozwalają odpalić go i latać. Uprząż wstępnie jest w miarę dobrze wyregulowana.

Do tej pory znalazłem jeden mankament. Przewód wysokiego napięcia ocierał się o filtr powierza i po 5L przepalonego paliwa izolacja delikatnie zaczęła się przecierać. Ale to jest szczegół i w dodatku łatwy do naprawienia.

Odpalanie

To jest etap, którego obawiałem się najbardziej. Kiepsko radziłem sobie z odpalaniem Solo210 bez odprężnika. Mój brak doświadczenia i kiepska budowa ciała robiły swoje. Jednym z pierwszych pytań, jakie zadałem Walterowi dotyczyło właśnie odpalania. I tym razem jego słowa potwierdziły się. Silnik odpala się dużo łatwiej od Solo. Procedura odpalania jest trochę inna, gdyż polega na dmuchnięciu w wężyk odpowietrzający trzymając przycisk na gaźniku. Następnie na ssaniu odpala się do pierwszego zaskoczenia silnika, wyłącza ssanie i silnik ładnie „gada”. Nie było jak dotąd sytuacji, że nie polatałem, bo nie udało mi się odpalić napędu. A jestem zupełnie początkujący w obsłudze napędów PPG. Mam tylko trochę doświadczenia z dwusuwów modelarskich (żarowych) oraz motocykli.

przelot

Nie mierzyłem jeszcze osiągów napędu na pełnej przepustnicy, bo najpierw chcę porządnie dotrzeć silnik napędu. Odpalanie w powietrzu ma się odbywać za pomocą strzemiona zakładanego na nogę. Też jeszcze tego nie testowałem – strzemiono jest w drodze od Waltera.  Po porządnym rozgrzaniu silnika, czuć wyraźny wzrost mocy (potrzebuje mniej „gazu” żeby utrzymać lot poziomy). Sytuacja jest podobna, jeśli chodzi o niskie obroty – dopiero po rozgrzaniu napęd chodzi równo i nie gaśnie. Dostałem zielone światło od producenta, aby podkręcić nieco niskie obroty, ale jeszcze tego nie zrobiłem.

Czy na chwile obecną kupiłbym jeszcze raz ten napęd? TAK.

Po przelataniu 50 godzin z chęcią podzielę się kolejnymi spostrzeżeniami. Zachęcam do komentowania. Jeśli będę mógł odpowiedzieć na pytania, chętnie to zrobię.

Łukasz Studniarz

17-10-2012 od administratora strony:

Dowiedziałem się co nieco odnośnie części zamiennych OSY. Myślę, że warto to napisać w stopce, bo części są naprawdę tanie!

Jak dla każdej maszyny, tak i dla Reketa bardzo ważne są warunki w jakich pracuje, jakość paliwa i używanego oleju. Ale jeśli dbamy właściwe proporcje paliwowe, stosujemy się do zaleceń serwisowych, to sprzęt będzie służył długie lata bez dotykania go choćby śrubokrętem. Co 200 godzin należy wymienić: tłok i pierścienie (ok 200zł z wymianą), łożyska, sprzęgło odśrodkowe. Są to zalecenia producenta napędu, który na wszelki wypadek podzielił przez dwa zalecenia producenta silnika, który zaleca wymianę tłoka po 400 godzinach. Jak widać, nie ma się co obawiać remontu okresowego, ponieważ taki remont jest tani, a firma Airaction wykonuje go w jeden dzień, po czym silnik jest jak nowy. Walter napisał też, że na swoim pierwszym Rakecie latał 10 lat, wykonując proste czynności serwisowe.

Jak widać, jest to dobra, bo prosta i tania konstrukcja!

Czytany 10546 razy Ostatnio zmieniany sobota, 18 kwiecień 2015 20:04

Artykuły powiązane